Dzień wyjazdu (Piątek, 27.07.2007)
Duża torba czy mała? Wziąć to czy nie? Co jeszcze? Te i inne pytania zadawałam sobie przy pakowaniu się. Stwierdziłam, że jednak wykorzystam małą. Co prawda, nie wszystko się do niej zmieściło, ale pozwoliło mi to na całkowite wyeliminowanie tych strojów, których prawdopodobnie bym nie nosiła. Niestety, jedne z moich ulubionych spodni - tych jasnych - są brudne. Teoretycznie mogłabym je wyprać, ale jest sens? W każdym razie torba została całkowicie wykorzystana. Oczywiście muszę jeszcze spakować książkę, długopisy, zeszyt, komórkę, szczotkę do włosów i zębów, ale to wszystko zmieści się w ramach zwyczajnej torebki, którą można nosić na co dzień. Jak to dobrze być kobietą!

digg it
del.icio.us