Zarządzaj swoim blogiem

Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo

Przygoda francuska

Kategoria: A. Piątek (rozdział 10)

08/08/2007 GMT 1

Piątek

aleandrasasan @ 11:58

Centrum handlowe Auchan jest miejscem, do którego udaje się większość ludzi z pobliskich miasteczek i wiosek. Wchodzisz tam i widzisz wnętrze w miarę stylowo (jak na centrum handlowe, oczywiście) urządzone. Mijasz kilka sklepików z jakimiś małymi restauracyjkami i ubraniami dla kobiet głównie i wchodzisz do Auchan - kilka razy większego supermarketu od gorzowskiego TESCO. Pierwsza myśl: "małe miasteczko".
-Jak tu przyjechaliśmy -mówi wujek - to nie mogliśmy się nadziwić. co tydzień w niedziele jeździliśmy do Auchan - niezależnie od tego, czy było coś do kupienia, czy nie. Jak to może tak być, że wszystko jest?
Kasy są zbudowane nie tyle ładniej, co wygodniej niż te, które znamy z TESCA. Wchodzisz do miejsca przy kasie za pomocą drzwiczek obok których jest lada, a nie jak w TESCO - przez ladę.
INTERMARCHE to francuska (a nie niemiecka, jakby to niektórzy chcieli) sieć sklepów. We Francji jest jeszcze kilka sieci - CHAMPION i AUCHAN (to te najbardziej znane). TESCO nie ma. Może to i lepiej?
Jeśli ktoś - szczególnie Polak - wyjeżdża do Francji to koniecznie musi spróbować tutejszej czekolady. Francuska czekolada to dobra czekolada - czuć ją, ot i tyle. W Polsce raczej w czekoladzie zasmakujecie cukier niż czekoladę (no, chyba, że ją sam zrobisz). W rożkach - które nie są dziurawe u dołu! - masz dwa razy tyle czekolady na spodzie, co w polskich tego typu produktach.
Woda z kranu też jest inna, niż ta w Polsce - jest ekologiczna i ludzie nie boją się jej pić. To mnie bardzo zaskoczyło. Czytało się oczywiście o słabej jakości wody w Polsce, ale... Jakoś nie chce mi się wierzyć, że można pić kranówkę i nic Ci nie będzie.
Byliśmy w Avignon. Piękne miasto, które jest podzielone średniowiecznym, zamkowym murem. Ba terenie otoczonym przez mury zamkowe znajduje się pałac papieski (zewnętrznie ładny, wewnętrznie - nie wiem, bo nie wchodziliśmy do środka), obok tego znajduje się katedra Notre Dame des doms. To ostatnie jakoś słabo zachęcało do odwiedzin, bo wyglądało mizernie.
Z górek w Avignonie obejrzeliśmy wspaniałe widoki na most i miasto. Ja się trochę bałam, bo przestrzeń była położona wysoko i miała dużą objętość. Trochę szkoda, bo przez to trochę poprzeszkadzałam w robieniu zdjęć tacie.

(Sjesta poobiednia)

Francja będzie miała problem winny. Już są jego zaczątki. Będą tysiące hektarów winnych latorośli wyrywać, by przejść z ilości na jakość. Również maszyny przeznaczone do zbierania winogron mają iść w odstawkę.
-Po prostu wina jest za dużo -wyjaśniał wujek. -Ale Francja sama sobie jest winna.
Dlaczego? To ona zaszczepiła w innych, ciepłych (nie-afrykańskich) krajach winogrona. Tak więc stworzyła sobie konkurencję.
Jednak nie tylko sąsiedzi Francji czerpią kulturalnie od Francuzów - także i Francja to robi. Podam przykład. Hiszpania jest znana z corridy, ale we Francji również jest zabijanie byka w tym stylu - i to na poziomie światowym.
Francuska corrida dzieje się głównie w Nimes i różni się od hiszpańskiej nie tylko francuskim pochodzeniem torreadorów, ale także sposobem ubijania byka. Podczas, gdy w Hiszpanii jeden raz wbija się ostrze w zwierzę, we Francji robi się to dwa razy.
Jutro w planach mamy lazurowe wybrzeże.

Archiwum | Załóż twój blog teraz! Łatwo i za darmo